Kształcimy młodzież od ponad 50 lat.

Aktualności

Ostatnie tygodnie we Włoszech

Wstęp

8 grudnia 2019 roku, rozpoczęła się druga połowa naszego włoskiego wyjazdu. Tego samego dnia, pożegnaliśmy się z panią Jolantą Czyż, a także z panią dyrektor Elżbietą Helwing. Było nam wszystkim bardzo smutno, ale z radością  przywitaliśmy panią Lidię Dudek i panią Bożenę Czarnecką – Pilz, gdyż  teraz to one sprawowały nad nami opiekę.

Trzeci tydzień praktyk.

Większość z nas była bardzo zadowolona z miejsc pracy do których trafiła. Trójka uczniów opisała krótko, jak wyglądały ich obowiązki i codzienność w Bolonii.

Roksana

Ostatnio miałam okazję  uczestniczyć w projekcie, w ramach którego wyjechaliśmy do Włoch na staże. Pracowałam w firmie reklamowej A.I.C.S. Bologna i bardzo dobrze wspominam zarówno samą firmę, jak i ludzi, z którymi miałam okazję tam pracować. Jako stażyści dostaliśmy dużo zadań związanych z zawodem i mieliśmy szansę zobaczyć, jak taka firma funkcjonuje  we Włoszech. Bardzo się cieszę, że miałam taką możliwość.

Wiktoria:

Na przełomie listopada/grudnia brałam udział w stażach odbywających się we Włoszech. Pracowałam w firmie Chanakya International, która zajmowała się produkcją jak i dystrybucją własnoręcznie robionych haftów do klientów takich jak np. Gucci, Dolce &Gabbana czy Prada. W firmie pracowałam w systemie przedsiębiorstwa, wprowadzając do niego dane produktów lub wysyłałam maile z ofertami do potencjalnych kupców. Pakowałam towar do wysyłki, ale także przyjmowałam zwroty, umieszczając je w magazynie. Nadawałam kody nowym produktom i metkowałam je. Bardzo miło wspominam czas spędzony w firmie, ponieważ nauczyłam się wielu przydatnych rzeczy a także podszkoliłam swój język angielski. Z chęcią wróciłabym do Bolonii, żeby kontynuować pracę w tej firmie.

Maks:

Pracowałem w firmie, która zajmuje się produkcją akcesoriów wędkarskich MCM snc Di Bottura Italo, jako mechatronik.

Zacząłem od sprzątania magazynu. Następnie pracowałem na giętarce. Było to ciekawe, lecz monotonne zajęcie. Pracowałem również na zgrzewarce, gdzie zgrzewałem i pakowałem plastikowe pudełka. Miałem też możliwość obsługiwania wtryskarki.  Jak przystało na firmę wędkarską w mojej pracy nie zabrakło wędek, wraz z przyjaciółmi składaliśmy i pakowaliśmy szczytówki do nich.  Z kolegą miałem też możliwość składania proc, było to ciekawe doświadczenie. Nie była to nasza wymarzona praca, ale nie była to też praca aż tak zła, jak sobie to wyobrażaliśmy.

Osobiście uważam, że praktyki nie poszły na marne i z chęcią bym wrócił do firmy i nadal tam pracował.

Florencja

W godzinach porannych 14 grudnia 2019 roku, cała nasza grupa wsiadła do autobusu, który zawiózł nas do niezwykle klimatycznej Florencji. Pani przewodnik oprowadziła nas po idealnie zachowanych, wąskich uliczkach. Gdy doszliśmy pod Katedrę di Santa Maria del Fiore, każdy był zachwycony marmurowymi zdobieniami. 

Sanktuarium Madonna di San Luca i… Mecz 

15 grudnia 2019 r. na własną rękę,  wraz z paniami Lidią i Bożeną, zaplanowaliśmy wycieczkę do pobliskiego sanktuarium Madonna di San Luca. Przed południem wsiedliśmy do odpowiedniego autobusu i pojechaliśmy do centrum, gdzie mieliśmy przesiadkę do autobusu jadącego pod górę, na której znajdował się cel podróży. Po wyjściu z autobusu, okazało się, że miejscowa drużyna – Bologna FC, gra mecz z Atalantą BC. W tym momencie grupa rozdzieliła się i jedni – według wcześniejszych planów – poszli do sanktuarium, a drudzy udali się na wcześniej wspomniany mecz. 🙂

Czwarty – ostatni tydzień praktyk.

Ostatnie dni w pracy i ostatnie dni naszej włoskiej przygody. Dni mijały bez większych problemów. Faktem było to, że każdy myślał już o powrocie do domu, ale też o tym, jak strasznie szybko minęły te cztery tygodnie. 

Pakowanie i powrót do domu. 

W piątek, 20 grudnia, ostatni raz udaliśmy się do miejsc naszych praktyk. Po powrocie, niektórzy ostatni raz pojechali do centrum, które było pięknie oświetlone bożonarodzeniowymi ozdobami. Pozostali odpoczywali po pracy. O godzinie 21:00 mieliśmy sprawdzone pokoje, a po 24 wyjechaliśmy z Bolonii, kończąć tym samym naszą przygodę życia.

Podsumowanie 

Słowami kończącymi ten wyjazd, będą podziękowania, które wszyscy składamy tym, dzięki, którym mogliśmy zwiedzić tyle wspaniałych miejsc i poznać tylu wspaniałych ludzi. Nie  wiem, czy ktokolwiek będzie mógł powiedzieć złe słowo o tym wyjeździe, bo każdy w Bolonii spędził wspaniały czas.